Parę dni temu zespół Hey na swoim fanpage na Facebooku poinformował o spotkaniu z Piotrem Banachem,
 czyli można powiedzieć Ojcem Założycielem. 
Na reakcje fanów nie trzeba było długo czekać. Zaczęły pojawiać się komentarze począwszy od takich, że ludzie są wzruszeni widząc zespół w pierwotnym składzie po wręcz prośby, żeby Banach wystąpił gościnnie podczas trasy Hey Fayrant Tour. Niektórym marzy się zobaczyć dwie Kaśki na scenie ( Katarzynę Nosowską oraz Katarzynę Sondej z którą obecnie Piotr Banach tworzy duet BAiKA). Dwie Panie również bardzo przypadły sobie do gustu i mówią o sobie bardzo pochlebnie.
Piotr Banach na początku grał w zespołach takich jak: Grass, Kryterium, Kolaboranci, Dum Dum. W 1992r. wraz z Katarzyną Nosowską założył zespół Hey. On świetny gitarzysta, ona genialna wokalistka czyli duet idealny. Zespół szybko został zauważony, a ich piosenki śpiewała cała Polska. Bo kto nie zna takich utworów jak: Moja i Twoja Nadzieja, Teksański czy Zazdrość?

W 1999r. Piotr opuścił zespół Hey i wydał płytę pod szyldem Banach&Indios Bravos Part One. Od 2002r. Zespół Indios Bravos zaczął regularnie koncertować i wydawać płyty. Warto też wspomnieć, iż w 2010r. pod szyldem Ludzie Mili debiutował projekt na czele którego stał właśnie Piotr Banach wraz z Piotrem Gutkowskim (Gutkiem). Płyta która powstała dzięki temu projektowi, stylistycznie nawiązuje do czasów hipisowskich, lecz wzmocniona jest punkową energią, jak również nie brakuje w niej bluesa, reggae i world music. 

Do 2016r. zespół  Indios Bravos regularnie koncertował, jednak trasa jesienno-zimowa w 2015r. była ostatnią. Zespół zawiesił działalność.

 Obecnie Piotr Banach wraz z Katarzyną Sondej (Kafi) tworzą duet BAiKA. Po raz pierwszy dali o sobie znać jesienią 2015r. umieszczając na listach przebojów kilku rozgłośni radiowych piosenkę utrzymaną w stylistyce reggae – „Jeśli to tylko będzie możliwe”. Ich muzyka to szeroko rozumiany rock, od reggae i bluesa do hard i punk rocka.

 Udało mi się porozmawiać  z Piotrem o spotkaniu z Hey. O duecie BAiKA. O planach na przyszłość, o wpasowaniu się w show biznes i o tym co mu w duszy gra. 

1) Piotrze, ostatnio robi się głośno w internecie o Twoim spotkaniu z zespołem Hey! Zdradzisz nam coś na ten temat? Czy myślicie o powrocie, nagraniu wspólnie nowej płyty, czy może rozmowy prowadzą do wspólnego występu na trasie koncertowej z okazji 25 – lecia zespołu, która ma się odbyć w tym roku?

Dostałem od Kaśki Nosowskiej propozycję gościnnego udziału w trasie z okazji 25-lecia, trzeba się więc było spotkać i omówić sprawę. Hey to zespół w którym grałem przez pierwsze siedem lat jego istnienia. Beze mnie grają już lat 18 i mają swoje własne artystyczne życie. Mój udział w trasie jest więc tylko udziałem gościnnym, nie zapowiadającym żadnych dodatkowych działań.

2) Długo się nie widzieliście, prawda? Czy po tak długim czasie, można znaleźć jeszcze wspólny język, temat. Z tego co zauważyłam, ludzie coraz mniej ze sobą rozmawiają, teraz wszystko skupia się w internecie. Każdy z nas jest coraz bardziej zapracowany, zabiegany i chyba w tym wszystkim zapominamy o tym, co ważne, tak jak np. spotkania i wspólne rozmowy z przyjaciółmi. 

Widywaliśmy się sporadycznie, ale nie utrzymywaliśmy bliższych kontaktów. Przez lata narosło pomiędzy nami mnóstwo nieporozumień, sytuacji typu – a mi ktoś powiedział, że ty powiedziałeś, więc to spotkanie było bardzo nam potrzebne i cieszę się, że do niego doszło.

3) Czy zastanawiałeś się kiedyś, jakby to było, gdybyś nie odszedł od zespołu Hey?

Taką mam naturę, że ciągle poszukuję nowych wyzwań i inspiracji, że nie interesuje mnie stabilizacja. Nigdy nie rozpamiętuję więc, co by był gdyby było, bo zdaję sobie sprawę, że za wszystko trzeba płacić, ale bilans zysków i strat będzie można zrobić dopiero na emeryturze.

4) Czy żałowałeś kiedykolwiek tej decyzji o odejściu?

Nie, nie żałowałem. Wiedziałem co robię i jakie będą tego konsekwencje. Musiałem to zrobić, więc zrobiłem i tyle.

5) Śledzisz to co się dzieje na Facebooku, więc widziałeś zapewne komentarze odnośnie Twojego spotkania z Hey’em. Spodziewałeś się tak pozytywnego odzewu?

Aż tak pozytywnego się nie spodziewałem. Spotykałem przez te wszystkie lata ludzi, którzy okazywali mi duży szacunek z racji mojego liderowania zespołowi Hey i wyrażali tęsknotę za tamtym obliczem zespołu. Ale natrafiam też na głosy, że gdybym nie odszedł, to Hey by się nie rozwinął artystycznie. Trochę mnie zawsze wtedy korci by wejść w polemikę z takim stanowiskiem, przypomnieć moje elektroniczne eksperymenty z lat dziewięćdziesiątych (płyta „Puk, puk” Kaśki Nosowskiej i „Part one” Indios Bravos), ale odpuszczam, bo zdaję sobie sprawę, że każdy szuka w muzyce czegoś innego i że to, co atrakcyjne dla mnie, to zupełnie nieciekawe dla kogoś innego.

6) Zarówno z Hey jak i Indios Bravos graliście duże koncerty. Nie raz przed parotysięczną publicznością. Koncerty BaiKi, są kameralne. Nie brakuje Ci tłumów, tych tłumów na koncertach, zapełnionych po brzegi największych sal koncertowych w kraju i tłumów fanek piszczących pod sceną ?

Jestem już pięćdziesięcio latkiem i co innego jest dla mnie ważne. Kiedyś marzyłem o podskakującym w rytm muzyki tłumie, a teraz o publiczności, która rozumie to, co jako twórca usiłuję jej przekazać, która bardziej kontempluje, niż się bawi. Oczywiście najfajniej byłoby mieć jedno i drugie, ale skoro to się wyklucza, to na dzień dzisiejszy stawiam na kameralność.

7) Wpasowywanie się w show biznes zawsze szło Ci opornie. Zarówno na początku zespołu Hey, jak i w Indios Bravos słyszałeś opinie, że co ty człowieku robisz, że tak się nie gra. Następnie mijało trochę czasu, a wy odnosiliście sukcesy. Czy to znaczy, że Piotr Banach tworzy dużo wcześniej coś, co dopiero później zaczyna być modne ?

Coś w tym może być, bo jeden z moich wydawców powtarzał zawsze dostając ode mnie materiał do wydania, że powinien potrzymać go w szufladzie ze dwa lata, bo dopiero wtedy będzie jego czas.

8) Powtarzasz, że kiedyś było łatwiej zaistnieć, ale kiedyś jak nie miałeś podpisanej umowy z wielką wytwórnią i nie puszczali Twojej muzyki w radio, to nie miałeś jak dotrzeć do ludzi. Teraz jest internet jest Youtube i każdy może się pokazać.

Każdy się może pokazać, ale jak sprawić, żeby inni chcieli patrzyć w twoim kierunku? Są tacy, którzy na YT mają po miesiącu 10 milionów odtworzeń, i są też tacy, którzy po roku mają ich dwieście. W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia mało kto miał kontrakt płytowy, ale funkcjonowało wtedy wielu wykonawców ze statusem – gwiazda, bo ludzie sami pomiędzy sobą dystrybuowali ich muzykę. Muzyka powiązane była z subkulturami, a te tworzyły bardzo skuteczne sieci wymiany informacji.

9) Z Kafi jesteście w trakcie tworzenia płyty. Czy będzie ona nagrywana w warunkach domowych, tak jak nagrałeś większości swoich płyt, czy wchodzicie do studia?

Nasze studio jest w pokoju obok i jako duet nie potrzebujemy innego.

10) Czy szykujesz jakąś dużą promocje tej płyty? 

Duże, to pojęcie względne, ale na miarę własnych środków i możliwość postaramy się, żeby była duża.

11) Jakiś czas temu, mówiono, że masz w planie wydanie  książki, czy możemy szukać jej na półkach księgarni w najbliższym czasie?

Książka się pisze, ale nie sądzę, by ujrzała światło dzienne wcześniej, niż za dwa lata.

BAiKA

12) Jakie plany koncertowe na ten rok? Gdzie w najbliższym czasie będzie można usłyszeć BAiKę ? 

Wiosną tego roku grywaliśmy sporadycznie, bo potrzebowałem odpoczynku od ciągłych wyjazdów, ale jesienią mamy w planie powrócić do regularnych koncertów. Szczegóły będą się pojawiały na naszym FB profilu.

13) Piotrze, wyczytałam, że masz 10 hektarów ziemi rolnej. Czy to znaczy, że teraz w wolnych chwilach będziesz sadził marchewki i doił krowy?

Marzy mi się to. Zacząłem się nawet uczyć pszczelarstwa, ale czas pokaże. Bezsprzecznie jednak ciągnie mnie do natury i z dużą przyjemnością spędzam czas na wsi.

Hey Fayrant Tour z gościnnym udziałem Piotra Banacha

24 listopada 2017, godz. 20:00 (piątek)
Torwar, ul. Łazienkowska 6A, Warszawa

25 listopada 2017, godz. 20:00 (sobota)
Arena Azoty, ul. Władysława Szafera 3/5/7, Szczecin

26 listopada 2017, godz. 19:00 (niedziela)
Hala Orbita, ul. Wejherowska 34, Wrocław

2 grudnia 2017, godz. 20:00 (sobota)
Hala Arena, ul. Wyspiańskiego 33, Poznań

3 grudnia 2017, godz. 19:00 (niedziela)
Ergo Arena, plac Dwóch Miast 1, Gdańsk

6 grudnia 2017, godz. 19:00 (środa)
Tauron Arena, ul. Stanisława Lema 7, Kraków

8 Grudnia 2017, godz. 20:00 (Piątek)
Spodek, aleja Korfantego 35, Katowice

Bilety dostępne na: www.goodtaste.pl, www.bilety24.pl, www.eventim.pl, www.ticketpro.pl, www.biletomat.pl, www.ebilet.pl, www

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Drukuj
  • PDF